Z Rodzinką po Wyspie – Reaktywacja.

Po dość długiej przerwie w blogowaniu wracamy. Tylko ciekawe czy tym razem uda się nam, a w zasadzie mi (Tacie), utrzymać w miarę regularne tempo publikacji. Zobaczymy.

A co u nas w tym czasie się wydarzyło? Katary, przeziębienia, prawdopodobna alergia na mleko (testowanie w toku), kupno rowerka biegowego, coraz częstsze wypady rodziców na różne grupy wsparcia :), codzienne walka ze zmianą pieluch, a od niedawna również i z wyjściem z wanny. Cóż – różnorodnie jednym słowem.

A dzisiaj, tuż przed moim powrotem z pracy (tak, to jest ten właśnie tydzień znienawidzonych nocnych zmian) dostałem sms’a o treści: Już gotowy do wyjścia z pracy, ja nie śpię od 3. ??? A po wejściu do domu usłyszałem: Tatooo!!! Tak właśnie, to mój pierworodny już nie śpi i domaga się uwagi. A od kiedy kupiliśmy normalne łóżeczko (czyt. bez krat 🙂 ) rozpoczęły się regularne wędrówki do sypialni rodziców, tak miej więcej o 3 – 4 nad ranem. Masakra jakaś.

No i siedzimy sobie w living room’ie (znaczy się w salonie, ale skoro jesteśmy w kraju anglojęzycznym… 🙂 ) a Mama odsypia nockę. A wszystko to przez wczorajsze spotkanie MyCork Artystycznie. To taki rodzaj grupy wsparcia, na który Mama uczęszcza 🙂 A co tam robią? Pewnie dzielą się swoimi uzależnieniami z innymi uczestniczkami 🙂 I pewnie wygląda to tak:

Cześć mam na imię Jagoda i jestem świeczkoroboiozdabiaczoholikiem.

– Cześć Jagoda.

Piszę pewnie, ponieważ do końca nie dowiem się od MLP jak to jest, widzę tylko, a to własnoręcznie wykonaną kartkę, a to pomalowaną butelkę, a to zegar i pudełko. No i jeszcze dobry humor i bolący od śmiechu brzuch. No i właśnie przez ten brzuch nie mogła spać. Dziękujemy Ci, grupo wsparcia :):):):):)

Tata też ma swoją grupę wpsarcia – MyCork Foto Klub. To taka banda wariatów z aparatami, którzy pchają się gdzie tylko mogą (a gdzie nie mogą to cichaczem się wbijają). No i właśnie ta grupa pochłaniała cały wolny czas Głowy Rodzinki. Jak nie wyjazd o 3 nad ranem i nocne wspinaczki po górach, to całodzienne patrzenie się na samochody kręcące się po torze i wdychanie spalin i zapachu spalonej gumy. A potem jeszcze selekcja i obróbka zdjęć tych kilku zdjęć, z których jestem w miarę zadowolony.

No nic, wystarczy na dzisiaj. To i tak długi wpis i większość nie doczyta go do końca 🙂 Jeszcze tylko sprawdzenie, o której otwierają Lidl’a i idziemy albo jedziemy rowerkiem na zakupy. Daleko nie mamy. Na koniec jeszcze krótki filmik z F. w roli głownej:

Pozdrawiamy

Tata

Reklamy

~ - autor: marcinoos w dniu 22/04/2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: