Nie o tym o czym chciałem.

Miał być szybki wpis o naszej kolejnej wyprawie na Gougane Barra, ale nie będzie.

Miały być zdjęcia z tejże wyprawy, ale nie będzie (chociaż są przygotowane).

Miało być zabawnie, rodzinnie i wycieczkowo, ale nie będzie.

Jest 22:15, siedzę i myślę jaki by tu wpis wyskrobać przed jutrzejszym premierowym wystąpieniem MLP w radiu. Tak właśnie, moją Żonę będzie można posłuchać w radiu eter.fm w audycji My Mamy tak mamy, w której będzie opowiadać, wraz z jeszcze jedną Mamą, o tym, że nie należy się bać podróżowania z dzieckiem/dziećmi/całą bandą (niepotrzebne skreślić).

I tu miał się pojawić świeżutki, bo wczorajszy, wpis z naszej pierwszej wycieczki w powiększonym gronie.

Miał.

Może innym razem.

A teraz pora do łóżeczka po ciężkim dniu pracy, przytulić się do MLP i zasnąć.

A co się odwlecze to nie uciecze. Niedługo opublikujemy nasze wrażenia z łażenia po górach.

Póki co DOBRANOC 🙂

Reklamy

~ - autor: marcinoos w dniu 06/08/2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: